NOWE ŻYCIE STARYCH MEBLI
Rzadko zabieram się za reaktywację starych mebli. Po prostu rzadko nadarza mi się okazja. Tym razem okazja się nadarzyła. Stary stół kuchenny od początku był kiepski. Kupiliśmy go 10 lat temu gdy wprowadzaliśmy się do nowego domu. W zasadzie miał wówczas jedną zaletę - był tani (krzesła miały tą samą zaletę). Wiedzieliśmy, że nie są to meble docelowy. Posłużyły jednak dłużej niż zakładaliśmy. Już nawet nie jest to kwestia wyglądu co tego, że kiepsko spełniały swą funkcję. A ujmując dosadniej - bujały się. Znacie ten ból gdy na stole kubki z herbatką, ktoś siada, dotyka stołu i ..... wszystko się trzęsie i wylewa? Ja doskonale znam! Nowy, stary stół pod tym względem nie ma porównania.









