Szukaj na tym blogu

środa, 19 kwietnia 2017

"Nieznośna lekkość bytu" - NIEZNOŚNA KSIĄŻECZKA

RECENZJA książki Milana Kundery oraz link do FILMU

"Nieznośna lekkość bytu" Milana Kundery to książka, która w moim mniemaniu jest naprawdę nieznośna. Nie powiem, żeby poza tytułem coś mnie w niej porwało tak na pierwszy rzut oka. Czytała się dobrze jednak nie na tyle dobrze, żebym po nocach przy niej siedziała z lampką pod kocem nie mogąc się doczekać co się wydarzy... ot taka realistyczna opowiastka o parze kochanków i uczuciach nimi targających ale... i to właśnie to jedno krótkie ale sprawiło, że jest to najbardziej nieznośna książka jaką przeczytałam. Odkąd ją skończyłam chodzi za mną krok w krok, nie opuszcza mnie nawet na chwilę... Jeśli chcecie wiedzieć czemu, zapraszam dalej...  

http://synergiaprzyjemnosci.blogspot.com/2017/04/nieznosna-lekkosc-bytu-nieznosna.html#more

Więc o co chodzi... Może o to, że pod wieloma względami autor mnie zaskoczył i to właśnie nie wartką akcją ale tym co miał do powiedzenia. Przyznam się Wam szczerze, że miałam straszną chęć na tą książkę bo uwiódł mnie tytuł. Z drugiej jednak strony to właśnie przez ten tytuł nie wiedziałam sama czego się spodziewać. Zresztą z premedytacją nie czytałam recenzji pozwalając sobie na miłe zaskoczenie... ale miłego zaskoczenia nie było! Szczerze powiedziawszy pierwsze strony były dla mnie męką bo oto autor przedstawił swoje rozważania filozoficzne na temat ciężkości i lekkości. Żeby zrozumieć jego przemyślenia musiałam niektóre fragmenty czytać po dwa razy i byłam lekko zawiedziona bo ja nie z tych co lubią filozofowanie. Na szczęście trwało to krótko i przyszła fabuła. Odetchnęłam więc z uli dałam jej jeszcze jedną szansę... 
 
No i zaczęło się snucie opowieści o parze kochanków o Tomaszu i Teresie. Nie był to jednak wielki romans bardziej zlepek wyborów ludzkich i przypadków losu... może też z tego powodu nie można było go nazwać łatwym tym bardziej, że pokazany na tle ówczesnych Czech targanych zapędami komunistycznego reżimu. Nie mówiąc już o tym, że zarówno Tomasz jak i Teresa to złożone osobowości, zresztą jak chyba każdy z nas. 
I tu kolejne zaskoczenie ponieważ po raz pierwszy spotkałam się z tym, żeby autor tak obcesowo informował czytelnika, że oto mój kochany czytelniku poznasz losy kobiety i mężczyzny którzy są tylko i wyłącznie wytworem mojej wyobraźnie. Nawet opisuje z jakiej to myśli zrodził się Tomasz w jego głowie i co zapoczątkowało Teresę. Co ciekawe wcale to nie przeszkadzało mi w przeżywaniu ich losów tak jakby były ze wszech miar realne. Być może dlatego, że pisarz z prawdziwą wirtuozerią nakreślił osobowości swoich postaci oraz motywy ich postępowania. W taki to oto sposób poznałam niepozorną, tylko z pozoru Teresę i kochającego ją a mimo to zdradzającego Tomasza. Ale to nie wszystko poznałam również Sabine jedną z wielu kochanek Tomasza, kobietę o artystycznej duszy, której podstawą działania była ucieczka i dążenie do wolności oraz zakochanego w niej na zabój Franca człowieka trochę zagubionego i strasznie zmanierowanego w postrzeganiu świata. Ten wachlarz osobowości został rozłożony przez autora na czynniki pierwsze w taki oto sposób poznałam genezę każdej podjętej przez bohaterów decyzji, każde targające nimi uczucie zmieniające się nierzadko pod wpływem czasu czy okoliczności... tylko po co to wszystko...
 

I tu pojawiło się pytanie o czym ciwie jest ta książka... No właśnie, nawet długo po przeczytaniu nie jestem pewna... Faktem jest, że czytając ją chyba każdy znajdzie w niej jakieś nawiązanie do swojego życia i swoich wyborów życiowych więc najłatwiej by było powiedzieć o nas i o naszym życiu ale to takie oklepane i nic nie mówiące.
Prawda jest taka, że moje przemyślenia na ten temat ewoluowały. Ta książka chodziła za mną krok w krok. Zaraz po przeczytaniu naładowana emocjami sięgnęłam po recenzję chcąc sprawdzić co inni o niej sądzą. Pamiętam jak przeczytałam pierws, która mówiła, że jest to książka o tym jak to przypadek kieruje naszym losem. Moja reakcja była jednoznaczna, co za bzdura przecież to książka o relacjach międzyludzkich. A tydzień później byłam już skłonna zgodzić się z autorem recenzji w stu procentach. Tak to książka o tym jak przypadek kieruje naszym życiem. O tym jak pod wpływem chwili i nierzadko przypadkowych uczuć podejmujemy decyzje które wpływają później na całe nasze życie.
No ale co z tą lekkością...  
 

Temat lekkości który jest kwintesencją tej książki pozostawie nie omówiony dla tych, którzy po nią sięgną... Polecam bo ta niepozorna książeczka jest bardzo złożona w swojej prostocie. Być może dlatego jeszcze ciągle daje mi do myślenia.
Na deser dodam, że na podstawie książki nakręcono też film (link TUTAJ). Sama go nie oglądałam bo nie chce by coś przysłoniło mi treść książki. Tym bardziej, że za jej kwintesencje uważam przedstawione myśli bohaterów które raczej trudno ukazać w filmie. Faktem jednak jest to, że film musiał być dobry skoro dostał nawet nominację do Oscara za najlepszy scenariusz i zdjęcia których kilka przedstawiam poniżej...


Z pełną świadomością polecam... Nie jest to może lekka książeczka ale... i dla tego krótkiego ale warto ją przeczytać! Tym bardziej, że w moim odczuciu jest to jedna z najlepszych książek jaką przeczytałam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz