Szukaj na tym blogu

wtorek, 4 października 2016

METAMORFOZA ŁAWY, STOLIKA - Stara nowa ława

 JAK ODNOWIĆ STARĄ ŁAWĘ?

Tym razem na celownik wzięłam starą ławę, no może nie taką starą ale z całą pewnością nie pasującą do już zmienionych mebli. Ot ława ciemno brązowa a meble tzn. szafy, już po metamorfozie jasne.
Jak przeprowadzić metamorfozę stolika tudzież ławy, tanio i szybko? O właśnie tak...

Zacznijmy od tego co mamy do dyspozycji. Ława nie taka stara, w ciemnobrązowym kolorze. Zwykła, nawet nie czyste drewno tylko płyta z okleiną. Nic nadzwyczajnego.
Do metamorfozy ławy wykorzystałam:
- białą farbę akrylową, jak już wspominałam w poście o metamorfozie starej szafy TUTAJ jest dobrze kryjąca i wodna, toteż nie potrzeba żadnych śmierdzących rozpuszczalników i farb sklejających pędzle
- pędzel z twardszym włosiem 
- nożyk do cięcia, taki zwykły np. z OBI 
- okleina, motyw ten sam co na szafach czyli stara biała deska tzw. deska argentyńska
Od czego zacząć? Ja standardowo zaczynam od rozłożenia mebla na części pierwsze:
Na początek malujemy boki i nogi ławy. I tu pierwsza uwaga jak uzyskać efekt postarzenia? Wykorzystamy pierwotny kolor starej ławy a mianowicie jej ciemno brązowy kolor. Do tego celu należy użyć pędzla z włosiem. Malując ławę białą farbą pędzlem uzyskujemy efekt smug. Gdybyśmy malowali wałkiem mielibyśmy gładką powierzchnie bez smug, ale w tym przypadku akurat na nich nam zależy. Jakiego użyć pędzla? Najlepiej takiego z twardszym włosiem, średniej wielkości, nie za cienkiego, żeby się nie namachać i nie za grubego, żeby bez problemu dostać się nim np. w zagięcia nóg.  Przy kupnie pędzla warto sprawdzić czy nie wychodzi mu włosie. Nie ma nic straszniejszego niż wyciąganie włosów z właśnie pomalowanej powierzchni. Ja najczęściej używam pędzla takiego typu. Choć przyznam się, że zazwyczaj mam kilka różnych rodzajów.
Malując pędzlem wzdłuż udało mi się uzyskać smugi, który idealnie pasował do zakupionej okleiny. Podpowiem, że smugi wyglądają najlepiej gdy maluje się pociągłymi ruchami wzdłuż dłużej osi malowanych elementów. A oto jaki efekt można osiągnąć malując w ten sposób:

 

Okleinę na blat przyklejałam po malowaniu. Ponieważ ława jest rozkładana (dzieli się na dwie części) przykleiłam jeden płat okleiny na blat a następnie przecięłam go nożykiem w miejscu szpary rozgraniczającej dwie części blatu. Dzięki temu po złożeniu ławy mamy idealną powierzchnie dobrze schodzących się wzorów. Również okleinę po bokach przycięłam nożykiem. To znaczy na cały blat przykleiłam cały płat okleiny w kształcie prostokąta a później cięłam po krawędzi stołu uzyskując ładnie zaokrąglone powierzchnie. Trochę się bałam, że farba częściowo mi się zmaże ale nic takiego się nie stała. Przypominam okleinę przyklejamy fragmentami przy użyciu gąbki lub ściereczki a ewentualne bąble powierza przebijamy igiełką (nie pozostawia żadnych śladów). Tak wygląda łączenie...
To tyle jeśli chodzi o technikę wykonania. Na koniec pokaże Wam jak moja ława wygląda po wszystkich tych zabiegach w całości.


  



Przy okazji Wam powiem, że każdy kto zobaczy ten mebel zastanawia się jak ja u licha zrobiłam te boki i nogi. A ja wtedy mówię, no jak... poprostu pomalowałam pędzelkiem ;) 
Mam nadzieję, że te moje wypocinki będą stanowiły dla Was inspirację do własnych działań. Jeśli tak koniecznie się tym pochwalcie.

3 komentarze: