Szukaj na tym blogu

piątek, 12 maja 2017

AKTA ODESSY - polityczne sains fiction

"Akta Odessy" to jedna z najgłośniejszych powieści Fredericka Forsytha. Opowiada ona historię dziennikarza Petera Millera, który przypadkowo trafia na dziennik Żyda, byłego więźnia obozu koncentracyjnego w Rydze. Tragiczna historia Salomona Taubera, o której dowiaduje się z zapisków, budzi w Peterze potrzebę doprowadzenia przed sąd zbrodniarza wojennego, komendanta obozu koncentracyjnego zwanego "Rzeźnikiem z Rygi", oficera SS - Eduarda Roschmanna.
http://synergiaprzyjemnosci.blogspot.com/2017/05/akta-odessy-polityczne-sains-fiction.html 
Akcja powieści rozgrywa się w latach 60-tych ubiegłego wieku, na terenie Republiki Federalnej Niemiec a jej początek przypada na dzień 22 listopada 1963 roku, kiedy to w tragicznych okolicznościach ginie prezydent Kennedy.
Tytułowa Odessa to organizacja założona przez SS-manów, mająca na celu umożliwić zbrodniarzom ucieczkę przed wymiarem sprawiedliwości. Zadaniem tej organizacji było nie tylko udzielenie oficerom SS schronienia w krajach Ameryki Południowej ale również przeniknięcie do nowych struktur państwowych i udaremnianie działań wymiaru sprawiedliwości przeciwko ludziom z SS.  
Jak to w powieściach Forsytha bywa, fikcja literacka mocno przeplata się z faktami historycznymi. I to właśnie te fakty historyczne w utworach pisarza są dla mnie najbardziej interesujące. Mamy więc w książce informacje dotyczące obozów koncentracyjnych w krajach nadbałtyckich oraz sporo faktów dotyczących SS czyli organizacji do zadań specjalnych, realizującej politykę nazistowskich Niemiec wobec Żydów, ale również ludzi upośledzonych, komunistów, liberałów i wszystkich innych osób, które głosiły niewygodne dla Rzeszy poglądy. Nie brakuje również informacji o rzekomej Odessie. Wszystkie te informacje autor dość "zgrabnie" wplótł w wymyśloną fabułę, która jednak moim zdaniem pozostawia wiele do życzenia. Motywy kierujące głównym bohaterem są banalne jak w brazylijskiej telenoweli. Jest też przystojny dziennikach, piękna dziewczyna, luksusowy samochód i happy and.
Pomimo więc mojego zainteresowania tematyką holocaustu i II Wojny Światowej, książka nie bardzo mnie porwała. 
Zachęcona do przeczytania "Akt Odessy", jako jednej z lepszych utworów Forsytha, raczej nie specjalnie mam ochotę sięgać po kolejne książki tego autora. Nie zdradzając zbytni fabuły tym, którzy jednak chętnie po książkę sięgną, dodam tylko, że w pewnym momencie byłam mocno zniesmaczona, gdyż motyw "przeniknięcia" głównego bohatera w szeregi Odessy, powtórzył się w napisanym później "Afgańczyku". Tam również główny bohater, dzięki zmienionej tożsamości, wniknął w szeregi tym razem Al-Kaidy.   
Na podstawie powieści Fredericka Forsytha, w 1974 roku nakręcono film pod tym samym tytułem. W rolę Petera Millera wcielił się Jon Voight. 

Film nie jest wierną adaptacją powieści. Został nakręcony niemal pół wieku temu więc daleko mu do współczesnego kina akcji. Pomimo to, dzięki dość wartkiej akcji, ogląda się go dobrze, choć końcowa scena jest dość banalna.
Mimo tych wszystkich zarzutów, uważam, że warto zapoznać się zarówno z powieścią jak i z filmem. Być może mój brak entuzjazmu wynika z faktu, że nie przepadam za tym gatunkiem. Twórczość Fredericka Forsytha ma wielu sympatyków a "Akta Odessy" uważane są za doskonałą książkę więc być może moja ocena wynika z faktu, że jednak sensacja to nie moja bajka. 

Skoro już "zachęciłam" do obejrzenia filmu, poniżej przesyłam link, gdzie można to zrobić. Życzę miłej lektury albo jak kto woli miłego oglądania. 
https://www.cda.pl/video/974331e4
Na koniec jeszcze kilka ciekawostek, które znalazłam na temat gaf popełnionych podczas kręcenia filmu:
  • Akcja filmu rozpoczyna się w 1963 roku, w dniu, kiedy prezydent Kennedy został zabity. Ambulans, który przewozi ciało Salomona Taubera do szpitala, to Volkswagen kombi, model z 1967 roku.
  • Kiedy Peter Miller telefonuje z dworca kolejowego w Monachium do swojej dziewczyny, w tle widzimy stojący pociąg InterCity z doczepioną lokomotywą elektryczną Class 103. Taka kategoria pociągu, jak i sama lokomotywa pojawiły się dopiero na początku lat 70-tych.
  • Samochody, jadące ulicą znajdującą się przed miejscowym ZUS-em (ok. 25 minuty filmu), to samochody z połowy lat 70-tych, choć scena dzieje się w listopadzie 1963 roku
  • W trakcie ostatecznego starcia pomiędzy Millerem i Roschmanem, ten pierwszy ma na sobie czarny, dwurzędowy płaszcz przeciwdeszczowy, natomiast ten drugi, ma na sobie białą koszulę w kropki. Obie te rzeczy był bardzo modne w 1974 roku, ale na pewno nie wtedy kiedy dzieje się akcja filmu, czyli na początku lat 60-tych.
Błędy te zapewne mocno raziły w oczy widza podczas premiery filmu. Dla współczesnego, przeciętnego widza detale dotyczące modeli samochodów czy też odzieży modnej w latach sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych są raczej niezauważalne.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz