Szukaj na tym blogu

sobota, 29 grudnia 2018

CZY GRAMOFON KRĘCI ŚWIATEM?

Moim światem zdecydowanie kręci gramofon. Muzyka jest czymś, bez czego trudno byłoby mi się obejść. W moim domu muzyka grała zawsze, często ta odtwarzana za pomocą adaptera. Wiele osób twierdzi, i ja zaliczam się do tego grona, że muzyka z płyt winylowych brzmi wspaniale, wyjątkowo. Dźwięki są ciepłe i naturalne co pozwala delektować się ich brzmieniem. Nie męczą nawet po wielogodzinnym słuchaniu. No i te delikatne trzaski i szumy, które towarzyszą nagraniom... Winyl pod tym względem nie ma sobie równych.

Pierwsze moje płyty pochodzą z rodzinnej kolekcji. Należą do niej zarówno polskie nagrania - kolekcja płyt Niemena, artyści bigbitowi - Krzysztof Krawczyk, Dwa plus jeden, Czerwone Gitary. Uwielbiam słuchać takich starych kawałków... Ale nie tylko bigbitu słuchałam w dzieciństwie. "Czas ołowiu", "Jest taki samotny dom", "Zaopiekuj się mną", "Domek bez adresu" a obok tego "A white shade of pale" Procol Harum, "Dziewczyna o perłowych włosach" Omegi czy "Stairway to heaven" Led Zeppelin - to muzyka mojej młodości, muzyka, którą nasiąkałam mimowolnie, słuchając z mamą muzyki z głośnika gramofonu. 
Potem nadszedł czas na własne wybory muzyczne. I w moim przypadku sprawdziła się mądrość, według której "czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci". Zawsze moje upodobania muzyczne skupiały się wokół muzyki rockowej. Zaczęło się od pierwszej kasety Wilków wydanej w 1992 roku (miałam wtedy 11 lat!), kasety Hey "Fire" z 1993, "Modlishka" ONA z 1995r
W późniejszym okresie, zachłysnęłam się muzyką lat 80. Słuchałam więc klasyków tamtego okresu - grupy Dżem, Perfekt, Manam, Oddziału Zamkniętego czy TSA. 
Wtedy też zaczęłam kupować swoje pierwsze płyty w łódzkich komisach. Było to blisko 20 lat temu a winyle kosztowały grosze. W tym okresie moja kolekcja powiększyła się o prawdziwe perełki :)
Do winyli wróciłam kilka lat temu, gdy udało mi się kupić w komisie "porządniejszy" sprzęt. Odkurzyłam płyty i oczywiście rozpoczęłam polowanie:) Niestety coraz trudniej jest kupić "perełkę" za takie pieniądze jak kilkanaście lat temu.
Winyle przeżywają swój wielki powrót. Przetrwały kasety magnetofonowe, kompakty i rewolucję cyfrową. Wielu artystów oferuje muzykę właśnie na winylach, choć, wierząc ekspertom, współczesne nagrania pozostają daleko w tyle za produkcjami sprzed 20 czy 30 lat. Kiedyś płyty gramofonowe powstawały na podstawie nośnika analogowego, dzisiaj są poddawane cyfrowej korekcji. To powoduje, że stare płyty przewyższają jakością te produkowane współcześnie. Podobno. Mam kilka współcześnie wydanych płyt i różnicy nie zauważam, ale ja nie jestem żadnym znawcą dźwięków, choć przyznam, wolę kupować stare egzemplarze choć bardziej z sentymentu niż jakości nagrań:)
Moje upodobania muzyczne nie zakończyły się na latach 80. Kocham muzykę i staram się otwierać również na nowości. 
Jestem pod ogromnym wrażeniem współczesnych twórców, uważam, że jest mnóstwo świetnej muzyki. Są też dużo większe możliwości żeby muzykę poznawać. Kiedyś namiętnie słuchałam radia Manhattan, nagrywając na kasety utwory z list przebojów. Dzisiaj jest internet, nieograniczony dostęp do twórców muzyki topowej i niszowej. 
Więc szukam i zagłębiam się w odmęty brzmień tych starszych i tych współczesnych. Bo muzyka to dla mnie osobista relacja, przeżywanie emocji jak własnych. To jest właśnie to coś, co muszę w muzyce znaleźć, by chcieć jej słuchać, czasami tej samej płyty cały dzień, tydzień, miesiąc... Najpierw słucham sama, oswajam się, poznaje, potem częstuję przyjaciół.
A ponieważ jestem kolekcjonerką, lubię MIEĆ na własność, na półce by oprócz słuchania patrzeć, dotykać, wycierać kurz:) Takie to miłe.

1 komentarz:

  1. Mnie gramofon kojarzy się z moją mamą i zimowymi wieczorami wiele lat temu gdy siadałyśmy i poznawałyśmy muzykę która "płynęła w jej żyłach". Dziś ja próbuję choć trochę starych kawałków przemycić moim dziewczynkom:)Jedne im się podobają, do innych muszą jeszcze dorosnąć! Ja niestety nie wciągnęłam się w kolekcjonowanie płyt, muzyki słucham z innych bardziej współczesnych odtwarzaczy! Ale Twoja kolekcja jest imponująca! M

    OdpowiedzUsuń