Szukaj na tym blogu

niedziela, 18 czerwca 2017

100 000 ODWIEDZIN - WIELKIE ŚWIĘTOWANIE!!!

Z ogromną przyjemnością chciałybyśmy zakomunikować, że "Synergia Przyjemności" ma 100 000 odwiedzin! Jest nam niezmiernie miło, że czytacie nasze posty, oglądacie zdjęcia a czasem nawet komentujecie. Z tej okazji mamy dla Was niespodzianką. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej zapraszamy dalej...
http://synergiaprzyjemnosci.blogspot.com/2017/06/100-000-odwiedzin-wielkie-swietowanie.html 
W dzisiejszym poście powiemy coś więcej o sobie. Powiemy o tym co lubimy i co nas denerwuje, czego słuchamy i po jakie książki sięgamy najchętniej. Zdradzimy też kilka naszych sekretów i przede wszystkim opowiemy o naszych przyjemnościach! Bo właśnie po to powstał ten blog - by opowiadać o tym co sprawia nam największą frajdę. A na koniec mamy konkurs i oczywiście nagrody! Zostańcie więc z nami do końca. 

1. Sobota czy niedziela? 
Agata: Oczywiście, że sobota! Najbardziej w świecie kocham to uczycie gdy wiem, że mam jeszcze chwilę wytchnienia... jak wtedy gdy budzę się godzinę przed czasem i przewracam się na drugi bok bo mam jeszcze jedną godzinkę Najpiękniejsze uczucie na świecie.
Kasia: Ja również wolę sobotę. Przede wszystkim dlatego, że po sobocie jest jeszcze wolna niedziela.
2. Rap czy pop?
Agata: Poproszę jednak pop
Kasia: Jak już mam wybierać to pop a dokładniej rock:)

3. Morze czy góry?
Agata: Nie mam wątpliwości góry... Bieszczady... KOCHAM
Kasia: Góry oczywiście. 

4. Pizza czy schabowy?
Agata: Phi oczywiście, że pizza i to jeszcze z coca colą
Kasia: Ja poproszę schabowego do tego ziemniaczki z koperkiem i surówkę:) Mniam, mniam, mniam.
5. Dramat czy komedia?
Agata: Wolę śmiać się niż płakać a jak już płakać to ze śmiechu
Kasia: Jakbym miała podać tytuł ulubionego filmu to napisałabym "Ojciec Chrzestny" a jemu daleko do komedii.

6. Pies czy kot?
Agata: I to jest trudna sprawa... najbardziej kocham psy, moje psy ale czasami zdarza mi się sypiać z kotem, tylko proszę bez kosmatych myśli
Kasia: A ja koty. Uwielbiam je za swój charakter i niezależność. Psy też uwielbiam:)
7. Ile ważysz? (żartowałam)
Agata: Piękno ma swoją wagę ;P A Ty gdzie masz piersi? ;)
Kasia: Przynajmniej mogę spać na brzuchu :P
8. Książka czy film?
Agata: Jednak film pomimo tego, że zazwyczaj książki są lepsze od filmów. Ale przy filmie wyłączam się szybko i skutecznie a często potrzebuje takiego resetu.
Kasia: Książki, książki i jeszcze raz książki! Z książkami i filmami mam podobnie - sięgam po te, które ktoś mi polecił. Mam niewiele czasu na takie "przyjemności" więc wolę wybierać te dobre by nie marnować czasu na kiepskie.

9. Jabłko czy czekoladka?
Agata: Czekooooolada!!!! Szczególnie z rana do kawy.
Kasia: No oczywiście czekoladka. Ja jestem czekoladowym potworem! Uwielbiam wszystkie słodycze z czekoladą! W każdej postaci. Nie gardzę nawet czekoladowymi Mikołajami i jajeczkami wielkanocnymi z czekolady, która umówmy się, pozostawia wiele do życzenia.

10. Herbata czy kawa?
Agata: Kawa! Najlepsza chwila poranka kawy Jacobs filiżanka ;)
Kasia: Od kiedy nie spędzam poranków z Agatą, w sposób całkowicie niezauważalny dla mojego organizmu odstawiłam kawę. Bez zielonej herbaty nie mogę jednak żyć.
11. Bieżnia czy kanapa?
Agata: Niestety kanapa... ale kocham sport... w telewizji, żartuje ;) Lubię się poruszać ale nie tak żeby ćwiczyć dla samego ćwiczenia. Lubię w coś pograć np. w siatkę, tenisa (nie łudźcie się, tego wszystkiego zażywam z rzadkością) i kocham pływać, jak na leniucha przystało na plecach...
Kasia: Ja niestety ostatni też mam na bakier ze sportem. Odstawiłam bieganie i jakoś nie wydaje mi się żebyśmy prędko się pogodzili a na zajęcia grupowe nie bardzo mam ochotę. Pozostaje rower, którego w weekend zażywam dość regularnie. Nie wspomnę o pracy w ogrodzie, która potrafi porządnie zmęczyć.

12. Hotel czy kemping?
Agata: Kemping... lubię wolność i wyzwania
Kasia: Ostatnio hotel, chociaż corocznie w ogrodzie mam rozbity namiot i dość często zdarza mi się w nim spać. Ja szczerze nienawidzę mieć szafy w torbie!!! Wszystko inne w kempingu jest dla mnie do zniesienia!

13. Pierwsze słowo czy ostatnie?
Agata: Oczywiście, że ostanie
Kasia: Chciałabym napisać, że ostatnie słowo zawsze należy do mnie ale nie byłaby to prawda. Zdecydowanie pierwsze słowo należy do mnie, ostatnie niestety nie. Popieram!

14.  Serce czy rozum?
Agata: Niestety rozum, serca do tej pory nie rozumiem...
Kasia: Rozum! 
15. Sopot czy Wenecja?
Agata: Wenecja mimo, że nigdy tam nie byłam. Najbardziej mnie ciekawi to co nieznane
Kasia: Sopot, bo jest w Polsce:)

16. Zimno czy gorąco?
Agata: To już wolę zimno... nie znoszę duchoty. W końcu jak jest zimno to można się ubrać. A jak gorąco to już się bardziej nie rozbierzesz. To wejdź do wody, do CASTORAMY, do lodówki, gdziekolwiek tylko niech się ta zima skończy!
Kasia: Nienawidzę zimy! Nienawidzę, gdy jest mi zimno. Gdy jest mi gorąco też nienawidzę ale trochę mniej.

17. Róża czy stokrotka?
Agata: Zdecydowanie stokrotka ale tak najbardziej to kwiaty pachnące frezja, konwalia, bez, jaśmin. Nawet żel do kąpieli czy fluid wybieram po zapachu. 
Kasia: Uwielbiam wszystkie kwiaty! Ja zdecydowanie jestem wzrokowcem, nie wącham nawet płynów do kąpieli. Kupuję te w promocji ;)

18. Szczerość czy grzeczność?
Agata: Lubie być szczera ale niestety jestem raczej grzeczna, no chyba, że coś mi się wymsknie...
Kasia: Oczywiście grzeczność :)
19. Miłość czy przyjaźń?
Agata: Miłość jest najważniejsza ale przyjaźń najcenniejsza
Kasia: Nie wiem, to dla mnie najtrudniejsze ze wszystkich pytań. Chyba najlepiej jest gdy ktoś kogo kochamy jest też naszym przyjacielem. Mnie się to udało w kilku przypadkach. 

20. Trudne czy łatwe?
Agata: Ktoś mi kiedyś powiedział, że najfajniejsza jest radość wysiłkowa. Taka gdy strasznie się namęczysz ale w końcu Ci się udaje i naprawdę jesteś z siebie cholernie dumna
Kasia: Jak wreszcie uporam się z moją pracą magisterską to się wypowiem. Dzisiaj wolałabym, żeby było łatwiej.

21. Słońce czy deszcz
Agata: Kocham deszcz i kocham wodę... w każdej postaci a najbardziej w formie ciepłego deszczyku ale może też być straszna ulewa i burza z błyskawicami... woda w wannie też się nada ;)
Kasia: Deszcz, ale nie za dużo. Taki mały. Ale, nie taki mały, że nawet nie podleje kwiatków, tylko trochę silniejszy. Ale, nie taki silny by je połamał tylko taki w sam raz:) Wiecie co mam na myśli? Pozdrawiam Justynkę - mistrzynię jasnego precyzowania swych myśli.


22. Z górki czy pod górkę?
Agata: Zawsze z górki na pazurki ;) I bez trzymanki...
Kasia: Z górki, na pełnym biegu i bez świateł! 

23. Śpiew czy taniec?
Agata: Hmmm... odpowiedź jest oczywista... TANIEC
Kasia: Taniec, choć śpiewam pięknie ;)

24. Muszę czy chcę?
Agata: Nienawidzę słowa muszę i dla mojej pozornej wolności zrobię dużo... Bo ja chcę chcieć a nie musieć!
Kasia: Nie skłamałaś! Ja często robię coś bo muszę. A jeśli wcale tego nie chcę, to zazwyczaj staram się to sobie jakoś racjonalnie wytłumaczyć. Zazwyczaj działa.

25. Egoistka czy altruistka?
Agata: Niestety egoistka... ale zawsze, zawsze myśląca o innych... i nie mam tu na myśli głodnych dzieci z Etiopii a najbliższych, rodzinę, przyjaciół... 
Kasia: Altruistka. W skali mikro, ale zawsze. 

26. Intuicja czy inteligencja?
Agata: Inteligencją nie grzeszę więc pozostaje mi intuicja ale jak na razie nieźle się sprawdza. Chociażby taka Kasia, jak ją poznałam i jeszcze się nie kumplowałyśmy pomyślałam sobie, że cholernie fajna z niej dziewczyna i fajnie by było się z nią przyjaźnić. Nie żebyśmy teraz się przyjaźniły! ;)
Kasia: Hej nie bądź taka skromna! Opowiem trochę o naszej znajomości. Poznałyśmy się jakieś 15 lat temu. 5 lat studiów a potem wspólna praca 10 lat. Po 10 latach nasze drogi rozeszły się. Pomimo to rozmawiamy ze sobą niemal codziennie i dla mnie prawdziwa rozłąka byłaby ogromną stratą!!! Przyjaźń - moja odpowiedź na pytanie nr 19. Ja też Cię cholernico lubię!!! ;)

27. Ambitnie czy na luzaka?
Agata: Luz blues... ambicję pozostawiam Kasi.
Kasia: Ambitnie. Nie lubię być nieprzygotowana. Strasznie mnie to stresuje a tego nie lubię jeszcze bardziej.

28. Bałagan w głowie czy na stole?
Agata: I tu i tu ale chyba większy w głowie.
Kasia: Ojojoj! Jak już muszę wybierać to chyba na stole.
29. Uległa czy przekorna?
Agata: Zawsze robię na przekór...Czasami nawet wbrew sobie...
Kasia: Dla świętego spokoju zgodzę się zawsze!

30. Przyjemność czy obowiązek?
Agata: Zdecydowanie przyjemność. Niestety jestem z tych, która zanim weźmie się za robotę najpierw zrobi coś dla przyjemność więc gdy czeka na mnie sprzątanie najpierw biorę do ręki gitarę i chwilę pobrzdękole a później walczę z chaosem. No co nie moja wina, że ona tak na mnie wtedy patrzy i prosi weź mnie...
Kasia:Ja niestety należę do osób, które nie potrafią odpoczywać nic nie robiąc. W wolnej chwili raczej pójdę do ogrodu z dziabką niż na leżak z książką. Trudno mi również odpoczywać gdy dookoła mam bałagan, więc raczej w pierwszej kolejności posprzątam a dopiero potem wypiję kawę na tarasie.
Pytanie 30 jest też dla Was!!! Prosimy, napiszcie odpowiedź na to pytanie w komentarzach na naszym blogu pod postem (!) a my nagrodzimy najciekawsze wypowiedzi. 
W przypadku komentarzy z kont anonimowych, prosimy o podanie adresu e.mail lub konta na facebooku, co umożliwi nam kontakt. Na komentarze czekamy do końca czerwca. Dla wybranych osób mamy upominki: książki, własnoręcznie zrobione lampki oraz kubeczki. 
 
Dodatkowo chciałybyśmy nagrodzić naszych dwóch obserwatorów. Dziękujemy, że jesteście z nami. Dla Was mamy nagrody niespodzianki. Prosimy o kontakt e-mail naszych obserwatorów: justę oraz ogrodnictwo 2010rok. 
Życzymy miłej zabawy i mamy nadzieję, że będziecie do nas zaglądać. My obiecujemy, że dołożymy wszelkich starań, aby swoimi wpisami dawać Wam sporą dawkę przyjemności!

Kasia i Agata


Zdjęcia w poście pochodzą z: www.solidarnosckatowice.pl; www.iqkartka.pl; www.zszywka.pl; www.kawa.pl; www.kwejk.pl

5 komentarzy:

  1. Zdecydowanie przyjemność. Najbardziej lubię siedzieć całe dnie w ogrodzie. Doglądać, pielić, wąchać, podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To macie z Kasią coś wspólnego ;) dla mnie pielenie to zdecydowanie obowiązek

      Usuń
  2. W myśl zasady, że praca jest daniem głównym a przyjemność deserem lubię sobie trochę popracować żeby później delektować się owocem moich wcześniejszych zmagań. Czyli lubię odpoczywać ale wiedząc, że wszystko co sobie na dziś założyłam mam już wykonane:) No cóż już taka jestem (magdapers@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie skłamałaś nawet jednym słowem:) Prawdziwa pracoholiczka czyszcząca fugi szczoteczką do zębów;) Dziękuję Madziu za komentarz! Zaglądaj do Nas częściej! - nie tylko w wirtualnej rzeczywistości:)

      Usuń
  3. Bardzo dziękujemy za Wasze komentarze:) Z racji tego, że aż dwie osoby odważyły się zabrać głos, uroczyście ogłaszamy, że upominki rozdysponujemy pomiędzy Chrabąszczyka i Madzię. Dziękujemy bardzo serdecznie za udział w zabawie i liczymy na Wasza obecność przy kolejnych edycjach. Ściskamy mocno - Kasia i Agata

    OdpowiedzUsuń