Szukaj na tym blogu

piątek, 30 czerwca 2017

IRYSY i IRYSKI czyli pewniki czerwcowych rabat

Dziś słów kilka o wywołanych do tablicy przy okazji innego posta irysach. Irysy to weterani w moim ogrodzie. Są ze mną praktycznie od początku jego istnienia i pomimo, że rosną w dość wrednym miejscu, każdego roku zachwycają.
http://synergiaprzyjemnosci.blogspot.com/2017/06/irysy-i-iryski-czyli-pewniki.html

Jak wspomniałam wcześniej, irysy są jednymi z pierwszych roślin, jakie zawitały w moim ogrodzie. Zaczęło się od odmian, które przywiozłam z ogrodu moich rodziców. To były dwie odmiany w kolorze żółtym i brązowym. Zresztą zupełnie nie pamiętam jak nazywają się posiadane przeze mnie odmiany, więc będę je nazywała po swojemu, czyli po kolorze kwiatów. 
Wracając do pierwszych odmian, oto one: żółte i brązowe, które kwitły w ogrodzie moich rodziców dobre dwadzieścia lat temu.  
Potem pojawiły się kolejne: fioletowe, które przytaszczyłam od sąsiadki i blady,  zakupiony na kiermaszu ogrodnika, który rośnie w parszywym, suchym miejscu, więc nie dziwota, że kwitnie marnie.
W następnej kolejności były cztery odmiany, które kupiłam w łódzkiej szkółce na Stokach. Trafiłam tam przypadkiem i poznałam niesamowitych ludzi - małżeństwo, które pokazało mi swoją kolekcję irysów i opowiedziało o przygodzie z uprawą tych roślin. Wspaniali ludzie i imponująca kolekcja kosaćców bródkowych. Przywiozłam wówczas cztery odmiany o czerwonej, czarnej, niebieskiej i żółtej barwie. 
 
Moimi ostatnimi nabytkami są dwie odmiany w kolorze łososiowym i biało-żółtym. Są to, w przeciwieństwie do opisanych powyżej, odmiany niskie. Pomimo niekwestionowanej urody wysokich irysów mają one też dość dużą wadę - mają tendencję do pokładania się. W zasadzie u mnie zdarza się to każdego roku, zwłaszcza po silnych deszczach. Zupełnie nie ma tego problemu z niskimi odmianami irysów, stąd moja szczególna do nich sympatia. Oto moje odmiany:
Tak pokrótce prezentują się moje irysy. Przyznam szczerz, że dzisiaj raczej zrezygnowałabym z wysokich odmian tych pięknych roślin i zastąpiła je tymi niższymi, które mam wrażenie również lepiej się rozrastają. Ale nie tylko kwiaty irysów mają walory dekoracyjne. Ich liście wyglądają równie ładnie, zwłaszcza w okresie wiosennym gdy mają zieloną intensywną barwę.
 
Irysy to rośliny bulwiaste o dość egzotycznym wyglądzie, występujące w bogatej gamie kolorów. Nie są szczególnie wymagające. Dość szybko jednak przekwitają co zapewne wynika ze słonecznego stanowiska na którym dane jest im rosnąć. 
Gdyby nie to, że mam już niewiele wolnego miejsca na rabatach, a w zasadzie już go nie posiadam, pewnie zdecydowałabym się na kolejne odmiany irysów. Jeśli więc jeszcze nie posiadacie tych roślin gorąco polecam!

2 komentarze:

  1. Irysy są śliczne, takie dostojne. Mnie osobiście chyba najbardziej podobają się te małe ciemno niebieskie które pokazałaś na pierwszym zdjęciu. U mnie nad stawem właśnie one najładniej rosną i kwitną. Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je lubię. Gdyby jeszcze tylko dłużej kwitły ...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...